53.9197° P, 19.7456° W

The true story of a township in north central Poland

Połowa zła na tym świecie wynika stąd, że ktoś chce się czuć ważnym.

Thomas Stearns Eliot (1888 - 1965)


Wniosek w sprawie pomocy finansowej - nie dawno wysłany 

Wniosek o informacje publiczne

Proszę o podanie sumy zapłaconej rodzinie p. Dodka w roku 2014 jeśli taka w ogóle była, oraz czy pochodziła bezpośrednio z budżetu gminy, czy została wyodrębniona, ze spełnieniem odpowiednich wymogów z budżetu jednostki organizacyjnej gminy jakim jest szkoła, czyli zakładem zatrudnienia danej osoby.

O ile pewna kwota została wydatkowana:

Czy Rada podjęła uchwałę w tej kwestii?
Czy radca prawny z Urzędu opiniował procedurę wydatkowania tej sumy?
Kto podpisał dokumenty niezbędne do wydatkowania tej sumy?
W jakiej formie suma ta została uwzględniona w budżecie i w którym z jego działów?


Wybory uzupełniające:   Z formalnego punktu prawnie wszystko jest ok co do terminu uchwały o wygaśnięciu mandatu radnego. Wybory uzupełniające prawdopodobnie sie odbędą, gdyż do końca kadencji obecnej rady  pozostało więcej jak 6 miesięcy czasu. Dobrze jakby mandat zdobyła jakąś kompetentna, niezależna osoba, która by miała chęci poruszyć wiele ciekawych spraw przed zbliżającymi się na jesieni wyborami. 19.03.2014 r. 

Czy mamy w tej sprawie zaufanie do elity sprawującej władzy, a jeśli nie, to dlaczego godzimy się na taką decyzję?
Według informacji opublikowanej w styczniu w Gazecie Morąskiej, rodzina tragicznego zmarłego P. Dodki, otrzymała pomoc finansową z urzędu gminy Małdyty.  Nikt nie kwestionuje wymiaru tragedii, wyrazy współczucia żonie dzieciom i rodzinie. Jeśli to prawda, to jakiej wysokości? Czy ten wydatek został uwzględniony w budżecie, i w jakim rozdziale? Czy Rada aprobowała wydatkowaną sumę?  Jednak mieszkańcy mają zastrzeżenia co do rzekomej sprawiedliwości tej pomocy, oraz do kwoty i formy, w której została zatwierdzona (bez dialogu społecznego i rzeczywistej woli mieszkańców). Przecież na terenie gminy jest wiele rodzin w bardzo trudnej sytuacji finansowej, czy oni też mogą liczyć na pomoc ze władz gminy? 02.2014 r. 

 
Pytanie nr. 1 - Gdzie nasz Spartakus?   
- Nowe pismo - Nasze lęki 
- Nowy totem: nasz aligator (niżej)
- Nowe pismo - Równi równiejsi 
- Przykład naszego przywódcy  

  - Where's our Spartacus?
- Our Fears 
- Equal, More Equal 
- The example our manager sets 
- New totem: alligator 
 

 
Fragment - Gdzie nasz Spartakus? 

Pogarszające się ekonomia, wzrastające koszty, a zwłaszcza w dłuższej perspektywie, zmiany demograficzne, będą sprawić ubożenia w gminie, i będzie to widać w budżecie już nie długo.  Biorąc pod uwagę siłę naszej kultury w sprawowaniu władzy, powszechność niejasnych relacji między członkami Rady i Urzędu, oraz  kwitowanie  decyzji wójta i działań UG przez Radę,  przyszłe zmiany są pod znakiem zapytania.  Rzecz jasna, lojalność nie załatwia spraw natury merytorycznej (np., zmieniającej demografii).  Zapewnia tylko, że trudne decyzje będą podjęte pod kątem lojalności.  Oprócz kultury interesowności wśród decydentów, nasze niskie oczekiwania wobec zadań  na rzecz naszej społeczności  oraz etyka rządzących, niewątpliwie wpływają na ten proces.   

Prawdziwy koszt tej kultury sprawowania władzy nie wnika z szczegółów zatwierdzenia podwyżki dla naszego przywódcy, ani w niektórych nepotystycznych układzikach w zleceniach i przyjęciu ludzi do pracy, jest to niechęć aby przystąpić do naszej pracy ważnej. Wymagałoby odstawienia przywilejów dla równiejszych, oraz typu człowieka zupełnie innego od większości naszych decydentów.


Fragment - Nasze lęki 

Zdaje się też, jest on mocno reprezentowany wśród naszych decydentów, bo nie widać że mają pewność siebie aby kwestionowali zasady działania w samorządzie, czy żądali racji i dowodów do nieracjonalnego autorytaryzmu. Prędzej, chęć zastosowania się do dogmatycznego myślenia i polemiki opartej o lojalności do konkretnych osób. Bierze się to skądś i warto o tym trochę pomyśleć. Jest  to klucz do zrozumienia dlaczego nasz system nieelastycznie podchodzi do zaspakajania potrzeb społecznych oraz dlaczego zgadzamy się na niepotrzebne, lub nieterminowe inwestycje.


Fragment - Równi równiejsi 
Czas pokaże czy wynik zawodów sołeckich jest proroczym znakiem szeregu decyzji i inwestycji z kredytu, które popłyną z Dobrocina w kierunku Klonowego Dworu, może przez Szymonowo. Może radni z Dobrocina wiedzą lepiej?  Jakie pomysły przewijają się w rozmowach niepublicznych nie powiedzą, bo i tak nie reagował radny stamtąd na pisma złożone ponad rok temu.  Fakt jest taki, że rada przegrupowuje się po utracie swoich zachodnich terenów. Czy nowy alians zadaje te pytania, jakie szczegóły, ku jakiej wizji, dlaczego to a nie coś innego, dlaczego teraz i nie wcześniej? Czy motywacje Wójta nie wynikają z zamiaru tworzenia kolejnej grupy równiejszych, która da niekwestionowane poparcie jemu i nowym wybrańcom? 



Przykład naszego przywódcy
18.09.2013 r. 

Przykład naszego przywódcy W naszej gminie  jest  więcej niż jedna rodzina, która nie ma pieniędzy na opał, która bierze kredyt z parabanku, aby kupić książki dla dzieci bo nie kwalifikują się do pomocy w GOPS.  Ma się wrażenie, że nasi przywódcy są bardziej skupieni na załatwianiu swoich interesów niż poprawieniu warunków życia mieszkańcom. 

Nasz wójt zbył działki gminne za betoniarnią w Małdytach na rzecz syna.   Bez względu na to, czy wojewoda wydał zgodę na zbycie gruntów które należały do nas (skarb państwa) na rzecz osoby która jest synem urzędującego zwierzchnika w gminie, oraz na jakich warunkach, nasuwa się zasadnicze pytanie, czy ten precedens powinien mieć miejsce?   Czy wójt w ten sposób reprezentuje nasze interesy, oraz czy faktycznie chroni majątek, który był do nie dawna majątkiem naszego samorządu? Czy zostało zachowane ustawowe prawo gospodarowania majątkiem gminy, które wymaga podczas sprzedaży trybu przeprowadzenia przetargu?  Czy zamiar sprzedaży tych działek, został odpowiednio przekazany do publicznej wiadomości, przez odpowiednie ogłoszenie w prasie i w tablicy informacyjnej urzędu gminy?

Praca ziemne, czy wodociągowe na tym terenie są już w toku.  Która firma to prowadzi?  
Czy postępowania administracyjne niezbędne do wykonania tych prac były przeprowadzone prawidłowo? Czy wykonawca tych prac został wyłoniony poprzez przeprowadzenie odpowiednich procedur zamówienia publicznego (przetarg nieograniczony, zapytanie o cenę, konkurs ofert)? Czy ta inwestycja jest ujęta w uchwale budżetowej gminy? 


Nowy totem: nasz aligator  
 
 
 

 
Patron tej strony stał się aligatorem, jednym ze najstarszych gadów na świecie - pierwotnie gatunki pojawiły się na ziemi około 220 milion lat temu.  Symbol krokodyla istnieje w wielu kulturach świata.  W systemie hinduskich czakr, krokodyl reguluje czakry sakralnej (Svadhisthana). To jest rozwojowa energia,  jak sakralny czakra jest ośrodkiem władzy kreacji, zachęca do kreatywności i równowagi.  W legendach Majów krokodyle podtrzymują cały świat; w ich zodiaku, osoby urodzone pod tym dniu mają wrodzony instynkt przywódczy; mają także dostęp do niesamowitej, pierwotnej mocy. Są otwarci na nowe początki. Aligator jest też symbolem pierwotnej mocy, odwołuje do naszych niezmiennych zasad jak równość, jakość w działaniu, i sprawiedliwość w walce przeciw kumoterstwu, nepotyzmowi, i osobistej interesowności u władzy.   Dołącz do licznych mieszkańców którzy marzą o nowej  jakości w naszej gminie, którzy nie boją się przyznać że mają dość braku wizji, chcą żyć z poczuciem nadziei w gminie równych i są przyjacielem aligatora. 
 

 

Excerpt – Where’s Our Spartacus? 

The worsening economy, growing costs, and especially in the long term, demographic changes will make our township poorer, and this will be evident in the budget shortly.  Taking into consideration the power of our culture of authority, the unclear relationships between the members of the Township Board and the Township, the semi-automatic approval of the township manager’s decisions and actions of the Township by the Board, future changes remain uncertain. One thing is clear, loyalty will not resolve matters that require expertise and competence (e.g. changing demographics). They only ensure that difficult decisions will be made in terms of loyalty.  Besides the culture of self-interest among our decision makers, our low expectations towards municipal tasks and the ethics of the power holders, undoubtedly impacts on this process.

The real cost of this culture of authority does not result from the details of approving the pay hike for our leader, nor in the various nepotistic arrangements of public procurements and public hiring, it is the non-desire to get down to our real work. This would require those more equal give up their privileges, and a type of person completely different from most of our decision makers.  


Excerpt – Equal, More Equal

Time will prove whether the winning village in the competitions between the villages is a precursor of things to come, a number of decisions and investments from credit that will flow from Dobrocin to Klonowy Dwór, conceivably through Szymonowo.  Maybe the councilors from Dobrocin know more?  Likely, the ideas they talk about in private conversations with the Township will remain private, as one of the councilors did not respond to letters filed more than a year ago.  The fact remains that the Board is regrouping after the loss of support from the western Alliance. Will the new Alliance ask tough questions, what details, towards what vision, why this and not something else, why now and not earlier?  Is the Township manager motivated by the desire to create a new group of more equals, which will provide him and the chosen few unquestioned support? 


The example our manager sets                         

18.09.2013  

One has the impression that our leaders are more worried about taking care of their own business than improving the living conditions for our residents.

Our Township manager transferred public parcels in Maldyty to his son.  Regardless of whether the provincial governor consented to the transfer this land belonging to us (state treasury) to the son of a local official, and at what conditions, begs the question, should this take place?  Does the manager represent our interests, and was the value of the property that belonged to our Township until just recently, protected?


New totem: our alligator

The alligator is the new patron of this website.  One of the oldest reptiles in the world –the first species showed up nearly 220 million years ago.  The symbol of the crocodile exists in many world cultures.  In the system of Hindu chakras, the crocodile regulates sacred energy.  This is developmental, the center of creative authority, encouraging creativity and balance. In Mayan legends the crocodile supports the entire world, and in the Mayan calendar, persons born under this sign have an inborn leadership instinct; access to exceptional, primeval strength.  They are open to new beginnings. The alligator also represents our unchanging principles, like equality, quality in action, and justice in the fight against nepotism, self-interest and cronyism by authorities.  Join the numerous residents who are longing for a new quality of governance in our Township, unafraid to admit they’ve had enough of no vision, and want to live with a sense of hope in a township of equality.  They are friends of the alligator. 




FOR OUR ARABIC VISITORS:
 
إلى الكثير من القراء من الأماكن البعيدة – بضع كلمات عن بلدتنا و أيضاً عن معنى هذه الصفحة .
بلدة مالديتا هي منطقة لا وجود فيها لجمهور الاستجواب لنظام ممارسة السلطة . و مازال بعض الناس يؤمنون بأن السلطات تتحكم بالوصول إلى شبكة الانترنيت . العديد من الناس يعيشون هنا بوفرة بفضل التنظيم الحالي للمدارس و إمدادات المياه و بفضل المشتريات العامة أيضاَ . من حيث الطريقة التي تتم بها ممارسة السلطة و غياب الحوار الاجتماعي يتولد انطباع بأن عقارب الساعة توقفت هنا قبل عقد من الزمن . و يمكن تلخيص سياسة البلدة من خلال المثل الروسي القائل بشيء من هذا القبيل: السلطات دائماً حكيمة و عادلة لأنها في السلطة .
للأسف الكثير من الناس يخافون من قول أي شيء لذلك فلتكن هذه الصفحة الالكترونية و منتداها المكان الذي يستطيع أن يأتي إلية أي شخص و يقرأ الحقيقة عن أنفسنا . صلوا من أجل غد أفضل حيث لا تحكم المصالح الخاصة .
 
 

starsze wiadomości wciąż aktualne 


Jaka wizytówka naszych władz? Można komentować na forum naszemaldyty.pun.pl
 
Niech więc ta strona oraz jej siostrzane forum (naszemaldyty.pun.pl) stanowią miejsce, które społeczność Małdyt może odwiedzać i czytać prawdę, w oczekiwaniu na lepszą gminę, gdzie podejmuje się dialog publiczny, procedury są poszanowane, a prywatne interesy nie kształtują rzeczy, które należą do nas wszystkich.


Reforma oświaty - c.d.  czekamy na rewolucję przed czy po świętach? Wyniki ankiety pokazują że nikt nie wierzy w to aby  władze podjęły się dialogu społecznego (aż 75% respondentów jest przekonanych że nie będzie żadnego spotkania ze środowiskiem nauczycielskim!). 

Nasz budżet - opinia speca do finansów samorządowych

... w budżecie widać, że wydatki bieżące pochłaniają około 95% dochodów gminy, po spłaceniu raty kredytów, praktycznie nic nie zostaje że środkow własnych na inwestycje, inwestycje pokrywane mają być głownie z kredytów zaintrygowało mnie źródło pochodzenia tzw., wolnych środków w kwocie 1 327 tyś czy dobrze ten przychód został zakwalifikowany jako Wolne Srodki, czy czasem nie jest to kredyt  ... ogólnie budżet budzi dużo wątpliwości ... 


→Weather forecast! See what the future holds for us!
→What's it like to drive to the township on Sloneczna street? Is this a calling card for our authorities?  Comments invited on naszemaldyty.pun.pl
 
School reform mess (translation in progress) a never ending story.

School reform - the survey shows that no one believes the township authorities will undertake serious dialog. They will do what they want.  Curiously, who are the authors of this secret reform? The township head, or Mr. Cymer and his friends on the Township Board?  What is going to be pushed on township residents? 

Things should be different (see Visitors) 

Draft budget - opinion by expert in government finance: 

.. it is clear in the draft budget, that current expenses absorb about 95% of the township's revenue, after payment of credit instalments, essentially nothing is leftover for investments; investments are to be paid for mainly from credit; I was particularly intrigued by the origin of so-called unallocated funds in the sum of 1.327.000 zloty, whether this was properly designated as "Unallocated Funds", or is it derived from credit ..., generally the budget is not convincing. 

Voter turnout in Małdyty is the lowest in the county. Supposedly, many residents are embittered about voting after the unanimously approval for the township head's pay hike by the board.



 The semblance of security, private interests and added value in local government below 


Pozór bezpieczeństwa, interesy prywatne oraz dodana wartość w administracji samorządowej. 

Pozór bezpieczeństwa:
Największym problemem naszej gminy pozostaje rozbudowana kadra administracji i podległych służb (szkół).  Można to porównać do 'statku' (które jest w trakcie rozbudowy teraz!) posiadając już dużą liczbą 'żeglarzy' na pokładzie.   Ten 'statek' daje wielu rodzinom pozór bezpieczeństwa i zdaje się, że pragnienie tego bezpieczeństwa wśród 'załogi' ma duży wpływ na układ polityczny.  Jednak w dyskusji publicznej trudno jest dostrzec, dokąd ten statek płynie, nie słychać dyskusji na temat, ile on kosztuje.  Jednak bardzo ważne jest, aby on istniał gdzieś.   Zaniepokojenie  'załogi' nie wynika ze sztormów jak na prawdziwym statku, że załoga nie radzi sobie z rzeczywistymi problemami, raczej ze stale odroczonego tematu etatowych żeglarzy, kto będzie wyrzucony za burtę i kiedy, bo wiadomo jest, że istnieje brak ciekawych miejsc pracy w 'porcie'.  Z powodu jego rozmiaru oraz zanurzenia, trudno jest nim manewrować, pochłania on ogromną ilość dostępnych zasobów (budżet armatora (urząd)), szczególnie na akwenie (społeczeństwie) współczesnym, które zmusza 'armatora' do podjęcia szeregu inwestycji na 'lądzie', na obszarze, z którego czerpie podatki do finansowania tego statku.   Inwestycje wymagają wolnych środków, nawet w przypadkach dotacji zewnętrznych.    


Warto pomyśleć, w jaki sposób 'amator' przygotował 'statek', 'ląd' oraz 'załogę' do nowych zmieniających się realiów przez ostatnie lata.  Czy nastąpił stały dialog społeczny z załogą na temat 'żeglarskich etatów', czy ilość została powiększona? Czy zadbano o relacje z podmiotami gospodarczymi, podatnikami itd? Z ciekawości, czy ten statek płynie w konkretnym kierunku, stanowiąc siłą napędu rozwoju dla ogółu, czy reprezentuje skansen dryfujących etatów, podczas rejsów, w których widać szczególnie, co zostało zbudowane prywatnie?

 
Interesy prywatne
Nadmierna bliskość odrędnych organów kompromituje. 
Nadmierna bliskość odrębnych organów (urząd / rada) w postaci radnych, którzy chętnie wykonują zamówienia publiczne, są oni lub członkowie ich rodzin beneficjentami dobra publicznego (np, mieszkania komunalnego), lub zapewniają komuś bliskiemu bezpieczny etat w gminie, w szkołach, lub w prywatnej firmie, z którą gmina prowadzi interesy o charakterze publicznym, kompromituje ideę budowy społeczeństwa obywatelskiego.  Jedna z głównych jego zasad polega na odrębności organów.   Powtórzenie słów usłyszanych, kiedy zadałem pytanie "ulicy" na temat przewodniczącego naszej rady, który wykonuje zamówienie publiczne (i to nie jedno, i nie tylko on  pobierając przy okazji wyższą dietę niż pozostali radni) brzmi nieładnie. Bez względu na sformułowania ulicy, niewątpliwie mieszkańcy naszej gminy cierpią z powodu tych praktyk, jakie tworzy kultura interesowności  sprawowania władzy.  Ma ona bardzo długi okres rozpadu, podczas którego ochrona interesów publicznych, budowa zdrowego społeczeństwa obywatelskiego są wyrzucone na margines, czy istnieją jedynie w papierach.   Świadczy o tym, niestety działanie kolejnych osób na scenie politycznej naszej gminy, które marzą o władzy i powielanie modelu, gdzie przeróżne interesy prywatne są nadreprezentowane.

Dodana wartość w administracji samorządowej
Dodana wartość w tym zakresie jest czymś, co spowoduje, że mieszkańcom będzie się żyło lepiej,  gmina stanie się prężna, rozwijająca się, nowoczesna, także samorząd posiadający nowoczesną kulturę sprawowania władzy, w którym mieszkańcy czują, że mogą kwestionować praktyki budzące wątpliwości. To alternatywa do narzekania na władzę przy ogniskach i piciu. Nowa rzeczywistość, w której odrębność pomiędzy urzędem a radą jest głęboko szanowana  i rozumiana, a problemy dotyczące ogółu są poważnie traktowane.   Np., Orlik jest czy będzie dodaną wartością.   Super!  Jednak rozbudowa urzędu gminy nią nie jest, za to przyczyni się do większych kosztów administracji (a mamy już bardzo drogą administrację w porównaniu z innymi gminami).  Można to uzasadnić tylko powiększoną ilością nowych podmiotów gospodarczych i ich obsługą albo znaczącym wzrostem w przychodach.  I na tym powinni być skupieni nasi samorządowcy, a nie na budowie pomnika.  Podobnie, kiedy zadano pytanie o wyjaśnienie i uzasadnienie ew. nagrody/premii wójta do pensji podstawowej, dostałem obszerną odpowiedź (załączoną).  Wszystko niby poprawnie.  Problem wygląda tak: nasza administracja samorządowa jest bardzo droga, co utrudnia rozwój, hamuje inwestycje, więc gdzie jest ta dodana wartość, a premia czy nagroda przyczynia się do droższej administracji?  Może czegoś nie rozumiem, ale wygląda na to, że rada nagradza wójta właśnie za wdrażenie większej ilości problemów.


Na końcu, wyrażam podziękowania dla licznych czytelników tej strony, ostatnio szczególnie w Rosji, na Ukrainie, oraz Białorusi.  Coraz więcej ludzi na całym świecie czyta  naszemaldyty.pl!


 
Semblance of security
The biggest problem of our township remains the excessively large number of employees working for township administration and subordinate services (schools).  This can be compared to a "ship" (which is currently being expanded!) that has a large number of "sailors" on board. This "ship" provides security to many famlies and it seems that the longing for security among the "crew" has an impact on the township's political arrangement. Nevertheless, in public discussions it is difficult to see where this ship is headed, and clear information about how much the ship costs is very hard to come by. Nevertheless, the existence of the ship is of paramount importance. Worries among the "crew" are not due to storms like on a real ship, that the crew might not be able to handle real problems, rather from the continually deferred subject of "sailor positions", who will be thrown overboard and when, because it is well known that there is a lack of interesting jobs in the "port".  Due to its size and draught, this ship is difficult to control; it requires enormous resources (budget of the shipowner - "township"), particularly in contemporary waters (society), which require the "shipowner" carry out a number of investments, in the very area from which taxes to finance this ship are drawn from.  Remember that investments require unallocated funds, even in the case of external subsidies. 
 
Deserving thought, is the manner which this "shipowner" prepared the "ship", "land" and the "crew" to new and changing realities over the last few years.  Was regular dialog held with the staff concerning the "sailor positions", or were the positions increased? Where business, taxpayer and citizen relations cared for during this time? Out of curiosity was/is this ship sailing in a definite direction, comprising a driving force for growth within the township? or does it represent a drifting museum of "sailor positions", sailing to nowhere special while private buildings rise in the "port" city. 
 
Private interests 
Excessive closeness of separate organs (aministration / board) in the form of councillors eager to do business with the township, or where members of their family are beneficiaries of public goods (e.g. municipal flats) or ensuring friends and family members a safe position in the township or schools, or in a private firm which the township does business with, having a public nature, comprimises the idea of building a civil society.  One of the main principles is based on the separateness of organs.  It would be not right to repeat the words heard on the street on the subject of the chairman of the township board doing business with the township (repeatedly and not just him (also he collects considerably more in allowances than other councillors)), but regardless of what the street says, there is no doubt that all the residents of our township suffer, because such practices create a culture of interestedness in exercising power. This culture has a very long period of decay, while the protection of public interests, and the building of a healthy civic society are derailed to the margins, or to paper only.  Unfortunately, this is demonstrated by current activity of certain persons on the township's political scene who dream of power and copying the model where various private interests are over-repesented.   
 
 
Added value in local government 
Added value in this regard is something that gives benefits to all residents so we can live better, so the township can become progressive, grow, modernize, also for local government to have a modern approach to exercising power, where residents feel they can question practices and not just complain about authorities in private or while drinking, in which the separateness between the administration and board is respected and understood, in which problems that concern the public at large are seriously treated. 
For example, Orlik is or will be an added value.  Great!  Nevertheless, expansion of the township offices is not, it will cause greater administrative costs (and we have a very expensive administration compared to other townships).  This can be justified when, for example there are many new businesses that need service or revenues rise significantly.  That's what our officials and representatives should be concentrating on, not building new monuments.  Similarly, when a request was made to explain and justify the bonus for the township head to his basic salary, I got an indepth response (attached).  Everything looks ok.  The problem is this: our administration is very expensive, which makes growth difficult, hinders investments, so where is this added value when the bonus  makes the administration even more expensive? Maybe I don't understand something, but it looks like the township board gave a bonus to the township head that is problem enhancing.
 
In the end, my thanks go out to the numerous letters from readers in Russia, the Ukraine and Belarus.  More and more people around the world are reading naszemaldyty.pl!
 
 
 
 
 

Wspierane przez Hosting o12.pl